Posts in Category

Lifestyle

Wow, podsumowanie gotowe! Nie sądziłam, że zajmie mi to tyle czasu. Na początku planem było wklejenie pojedynczych zdjęc tak jak w roku 2014. Ale miesiąc po miesiącu nie wiedziałam co wybrać, bo chciałam pokazać więcej niż jedno zdjęcie.. I tak zrodził się pomysł zrobienia mini kolaży 🙂 Zdjęcia zebrałam z aparatu mojego chłopaka, z aparatu mojego, z GoPro Hero i z dwóch telefonów… ale chociaż wszystko sobie w miarę uprzątnęłam no i jak zawsze było miło powspominać miniony rok i podsumować co się w nim działo. Myślałam, że w 2014

Hej, dzisiaj mam dla was wpis bardzo “na świeżo” – co na moim blogu nie zdarza się zbyt często, ponieważ przeważnie piszę o rzeczach które stały się kilka tygodni, a nawet miesięcy wcześniej. Jednakże koncert mojego ulubionego od lat zespołu jest czymś co nie może czekać. A o kim dokładnie mowa? The All American Rejects! Mimo że chłopaki ostatnią płytę wydali na początku 2012 roku to przed wydaniem następnej (miejmy nadzieję!) postanowili przypomnieć się trochę fanom! Odwiedzili około 10 miast w Stanach Zjednoczonych grając swoje kawałki sprzed lat. Trasa została

Czy wy też widzicie te podobieństwo? Mój bojfrend już kilka razy został zaczepiony w sklepach przez ludzi którzy mu mówią, że wygląda jak Messi… 🙂 Mój marzec minął tak… nawet nie wiem kiedy minął… polegał głównie na narzekaniu na mroźną pogodę i oczekiwaniu na wiosnę. Powoli zaczyna się sezon motocyklowy, więc nie mogę się doczekać – tym bardziej, że to mój pierwszy sezon w zyciu woo-hoo 🙂 Z innej beczki to zapragnęłam wrócić do szkoły, szukałam jakichś krótkich programów które oferują certyfikaty i trwają około rok czasu, ale po tym

Mój luty minął tak… No i luty się skończył, marzec (i wiosna?) wskoczył za stery. Co się działo w lutym? Wróciłam z wakacji 3 lutego, poszłam do pracy na jeden dzień i się rozchorowałam. Co prawda w ostatni dzień pobytu na Dominikanie już mnie coś brało (miałam wielkie nadzieje, że to żadna malaria ani takie inne haha), a w trakcie przesiadki w Miami myślałam, że to mój ostatni żywy dzień. Zamiast zwiedzać butiki duty free, ja leżałam na dywaniku i nie mogłam się doczekać aż będę w domku, w Toronto.

Myślę, że większość z was pożegnała się już całkowicie z rokiem 2014 i śmiałym krokiem weszliście w 365 dni następnego, 2015 roku. Moje wejście huczne nie było i skończyło się o 1 w nocy gdy wylądowałam pod cieplutka kołderką. Brak planów spowodowany był tym, że miałam w tym czasie opalać się w Salwadorze, ale niestety urlopu nie dostałam. Więc opalać będę się na Dominikanie w czasie SWOICH URODZIN 🙂 Może być i tak. Przechodząc do rzeczy – kilka rzeczy wartych uwagi, które przytrafiły mi się w 2014. Styczeń Więc.. nowy

Tłusty czwartek

Tłusty czwartek – w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed Wielkim Postem, znany także jako zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się. Tłusty czwartek i po tłustym czwartku. Zdjęcie które widzicie powyżej przedstawia 72 palety, na każdej 36 pączków. W południe dojechało kolejne 20 palet, co daje łącznie 3312 pączków. Praca od 7 do 5:30, bolące plecy i zjedzone trzy pączki. Tak mniej więcej wyglądał mój tłusty czwartek…Mój tato miał jeszcze “lepiej”, bo u niego

Search stories by typing keyword and hit enter to begin searching.